~ Perspektywa Zuzy ~
Od jakiegoś czasu chodzi za mną jakiś dziwny koleś, kiedy się odwracam uśmiecha się, albo odwraca wzrok. Dziwne, baaaardzo dziwne. powiedziałam o tym Łucji i reszcie dziewczyn, ale powiedziały mi, że jestem po prostu przewrażliwiona. Aha nie wydaje mi się, ale dobra.
Usłyszałam, że na dole robi się szum. To na pewno rodzice przyszli, więc zeszłam na dół.
To była mama i tata, ale nie sami. Był z nimi ten koleś? WTF?
- Zuzanno, musimy z Tobą poważnie porozmawiać. - aha coś się szykuje powiedział Zuzanno, spojrzałam na Harrego.
- Bez niepotrzebnych osób.
- Ale dlaczego? Ja nie mam przed nim tajemnic! - Wtf? czemu Hazza nie mógł być przy tej rozmowie? Coś mi tu nie gra.
- Lepiej będzie jeśli przy tej rozmowie będziemy tylko my i Ty.- tym razem głos zabrał tata.
- To chodźmy.
Poszliśmy do pokoju mojego i Hazzy usiedliśmy na łóżku i krzesłach. Czułam się nieswojo, ponieważ musiałam rozmawiać z rodzicami przy nim.
- Na pewno zastanawiasz się, kim jest chłopak który siedzi z nami. - zaczęła mama ale nie pozwoliłam jej skończyć.
- Tak jestem bardzo ciekawa, ten koleś łazi za mną już jakiś czas? O co tu w ogóle chodzi? - zaczęłam krzyczeć.
- Zuza, uspokój się! - krzyknął tata.
- No oczywiście, przecież ja jestem tylko waszą córką! Powiecie mi w końcu o co chodzi?
- Jak się uspokoisz. - odparła mama.
- Uspokoiłam się już. - wymusiłam uśmiech.
- Więc uważnie słuchaj..- zaczęła.- Chłopak, który tutaj z nami siedzi..jest naszym pierwszym dzieckiem.
Wtf? Pierwsze dziecko? Dlaczego ja nie wiedziałam o jego istnieniu?
- Ma na imię Kamil i ma prawie 19 lat. - dokończyła.
Ale chwila, to jest podobno ich pierwsze dziecko, ale ma 19 lat.
- Skoro to jest Wasze pierwsze dziecko to co z Agą?
Spojrzeli na siebie.
- Agnieszka nie jest naszym prawdziwym dzieckiem....ona jest...adoptowana. - powiedział tata patrząc w podłogę.
Osz Ty w dupcie jeża, cooooooo?! Aga jest adoptowana?
- Że co proszę? - powiedziałam 'trochę' oszołomiona.
- To co słyszysz..
- No doooobraaa, ale dlaczego nie powiedzieliście, nie wspomnieliście o nim? - zapomniało mi się jak ma na imię.
- Kamil. - A no właśnie Kamil. - ...wychowywał się u cioci w okolicach Hamburga, ostatnio przyjechał do Polski, opowiedzieliśmy mu o Tobie i postanowił tutaj przyjechać i zaczekać na nas.
To już wieem dlaczego za mną chodził, chymm sama nigdy bym nie pomyślała o takim obrocie sprawy.
- To my może zostawimy Was samych, poznajcie się lepiej. - czemu nie w końcu to mój brat, wygląda na miłego.
- No okej. - powiedział.
Rodzicie wyszli z pokoju, a my usiedliśmy na przeciwko siebie.
- To odpowiadamy sobie na pytanie na zmianę?
- No spoko. Kto zaczyna?
- Pytaj! - uśmiechnęłam się.
- Dlaczego jesteś w Londynie, a nie w Polsce?
- Myślałam, że zapytasz o imię czy coś. No ale dobra. Mieszkam tutaj, bo jestem u kuzyna i mojego chłopaka.
- To oni mieszkają w jednym domu? - zapytał zaskoczony.
- Miało być jedno pytanie. Ale odpowiem. Są zespołem, razem jest ich pięciu.
- Aaa to takie laczki...- zaśmiałam się, Laczki??
- Wiedziałeś, że masz siostrę, siostry..
- Tak, wiedziałam o tym od jakiś dobrych 15 lat, odkąd się urodziłaś..
- No mnie nikt o tym nie poinformował..- wywróciłam oczami.
- Data urodzin?
- 21 maja. A Ty?
- 14 kwiecień. - uśmiechnął się.
- Jak ma na imię Twój chłopak. - uniósł brew.
- Harry, Harry Styles. - kurde powiedział to jak Bond. - A Ty masz dziewczynę? A jeśli tak to jak się nazywa?
- Aaa mam i już niedługo ją poznasz, nazywa się Wiktoria, Wiktoria Szwed. - zaśmiał się, ale mi nie było do śmiechu, wytrzeszczyłam oczy i wpatrywałam się w niego.
Może to tylko zbieg okoliczności, imiona, nazwiska...Ale chwila..mama mówiła, że wychowywał się koło Hamburga, Wiki się tam przeprowadziła..To może jednak być prawdą...
- Zuza, wszystko okej?
- Powtórz imię i nazwisko.. - wydukałam.
- Wiktoria Szwed. - powtórzył nadal nie wiedząc o co chodzi.
- Taka farbowana blondynka?
- Tak..- powiedział nie pewnie.
- Przypominająca plastik dwudziestego pierwszego wieku?
- Że he?
- Masz może jej zdjęcie?
- Jasne..- wyciągnął i pokazał ich wspólne zdjęcie.
To była ona, zawsze poznałabym tą krzywą 'buźkę'.
- Jak Ty możesz się spotykać, z Tą idiotką, tym pustakiem. Wiesz co ona zrobiła mi i moim przyjaciółką? Wera prawie się przez nią zabiła...- wybuchłam. - Lepiej jej tutaj nie przyprowadzaj, bo nie ręczę za siebie! Poszczuję ją głodnym Niallem i uwierz mi cało nie wyjdzie!
- Uspokój się! - krzyknął.
- Wychodzę. - rzuciłam i wyszłam trzaskając drzwiami.
- Zbiegłam na dół, weszłam do kuchni strącając szklankę, która rozpadła się w małe kawałeczki. Zwróciła to uwagę osób siedzących w salonie, który był złączony z kuchnią.
- Co jest? - spytała Łucja.
Nie odpowiedziałam rzuciłam kolejną szklankę, która tak jak poprzednia rozbiła się. Po chwili dodałam.
- Ona..- zaczęłam. - Ona wróciła.
~ Perspektywa Harrego ~
- Ona..- zaczeła. - Ona wróciła.
Powiedziała i upadła. Upadł w te szkło, ze szklanek które rozbiła. Wszyscy podbiegli do Zuzy, ale ja poszedłem do pokoju, aby dowiedzieć się, co on zrobił. Od jej rodziców dowiedziałem się kim jest. Ale co tak wściekło Suzi?
Wziąłem drzwi z buta i byłem już w środku.
- Co Ty jej powiedziałeś? - zacząłem się wydzierać.
- Jestem z Wiktorią..- westchnął.
- Z tą, tą Wiktorią. - spojrzał na mnie jakby zobaczył latający talerz.
- Tak dokładnie z Tą.
- Genialnie...
- A co się stało na dole? - patrzył w podłogę.
- Poszło kilka szklanek, a teraz Zuza, leży w szkle!
- W czym?! - krzyknął.
Kurde on jest głuchy czy jak?
- To co słyszałeś, jeśli chcesz zaoszczędzić takich sytuacji lepiej zerwij z tą z pod lampy.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jest nowy. Przepraszam, przeeepraszam że tak długo nie dodawałam ale brak weny, teraz będzie lepiej, ale muszę zacząć pisać regularnie. Mam dla Was propozycję, co sądzicie o tym, żebym dodawała rozdziały codziennie, ale będą o jakąś połowę krótsze. Zacznę tak robić, ale z boku umieszczę ankietę, jeśli będzie większość głosów za tym, żeby było tak jak jest to tak zostanie.
Pozdrawiam, Patrycja. :)
3 komentarze:
I jest sweetaśny ;* Nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji ale jest zaliniście ;*
Wspaniale piszesz, nie myślałaś nad założeniem kolejnego bloga?
fajny dodaj nowy
Prześlij komentarz