Mój twitter - @PatitaOfficial

Czytelnicy

piątek, 27 kwietnia 2012

Rozdział 25.

~ Perspektywa Louis'a ~

- To gdzie idziemy? - zapytała w pewnym momencie Łucja.
- Zobaczysz. - powiedziałem po czym pocałowałem ją w policzek.
- Ahaa, dobra. - uśmiechnęła się. - Pamiętaj, że Ci ufam.
-  Oczywiście. - również się uśmiechnąłem.
Przeszliśmy jeszcze kawałek po czym stanąłem.
- Coś nie tak? - zapytała.
- Wszystko w najlepszym porządku, tylko..
- Tylko? - zaśmiałem się.
- Tylko czy mogę Ci zakryć oczy?
- Czczemu nie.. - jej kąciki ust podniosły się.
'Związałem' jej oczy i prowadziłem ją za rękę.
Po jakiś pięciu minutach, stanąłem ponownie odwiązałem chustę i powiedziałem.
- Teraz już możesz patrzeć.

~ Perspektywa Łucji ~

Przed sobą zobaczyłam mostek na którym były świeczki ustawione w kształcie serca, płatki róż, dużo poduszek, i jakieś smakołyki w koszyku.
- Podoba się? - zapytał.
Czy się podoba, jeju najchętniej rzuciłabym się na niego ze szczęścia.
- Oczywiście. - powiedziałam, po czym złożyłam pocałunek na jego ustach.
- Jaki słodki! Chce jeszcze jednego! - zaśmiał się w ten swój piękny sposób.
- Jak sobie zasłużysz...
- No wiesz co? Ja chcę teraz..- udał obrażonego, tak na prawdę wiedziałam, że za chwilę wybuchnie śmiechem i tak się stało.
- A wiesz co ja bym chciała? - spojrzałam na niego spod grzywki.
- Gwiazdkę z nieba? - zapytał niepewnie.
- Nie. - zaśmiałam się.- Wystarczy jeśli powiesz, że mnie kochasz i nigdy nie opuścisz.- spojrzałam mu w oczy, patrzyłam w jego tęczówki przez dłuższą chwilę.
- Kocham Cię i zawsze będę, nigdy Cię nie opuszczę, jesteś najważniejszą osobą w moim życiu, pamiętaj o tym.
W oku zakręciła mi się łza, Boże jak ja go kocham..
- Chodź. - złapał mnie za rękę, podeszliśmy do mostku i oparliśmy się. Patrzyliśmy na piękne niebo, było tyle gwiazd.
- Pięknie tutaj. - westchnęłam.
- Ty jesteś piękna. - zaśmiałam się.
- Dziękuję.. 
Lou przytulił mnie i zaczął mi śpiewać do ucha.- Oh, oh, oh, oh
  Be my baby
  and I'll look after you..
 - Zawsze pamiętaj, że Cię kocham. - szepnął na koniec, po czym obdarzył mnie pocałunkiem.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Rozdział szczerze mówiąc podoba mi się, pisałam go na szybko, ale jest ok.  Rozdziały powinny pojawiać się teraz częściej, ale nie wiem czy w przyszłym tygodniu dam radę, ale spróbuję już coś napisać, żeby było na potem. :)

Pa. ;* Pozdrawiam, Patrycja. :) xx

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

No i się popłakałam ;c Ale rozdział jest sweetaśny ;*

fuck_off_honey pisze...

ja ryczę! kocham ten rozdział.. <33